MASZ, KAŚKA I SIĘ CIESZ, NIE BĘDĘ TEGO WIĘCEJ PISAĆ.
Znajdują się tu sceny +18 więc jak nie chcecie, to nie czytajcie. Nie wierzę, że to piszę.
Lekarz postanowił, że wypisze Cię ze szpitala, żebyś jeszcze skorzystała z tej pięknej pogody. Pojechałaś z Davidem do jego domu i postanowiłaś coś zjeść. Robiłaś sobie kanapki, gdy poczułaś czyjeś ręce na swoich biodrach. Poczułaś przyjemne ciepło na swoim karku. Jego oddech był taki cudowny. Szepnął w moje ucho:
- Kochanie, proszę, spędźmy razem czas, nie bądź ciągle zła... - jego miękki głos zwalał z nóg, choć wciąż byłaś zła, że pobił Francisco.
- Nie teraz, jestem głodna, zostaw. - powiedziałaś stanowczym głosem.
Nie odpuszczał. Jeździł rękoma wzdłuż Twojego tułowia, oparłaś głowę o jego ramię, a on zaczął całować Cię po szyi. Robił to subtelnie, bardzo Ci się podobało, ale postanowiłaś to przerwać.
- Jestem głodna, zostaw.
- Wiem, że nie możesz mi się oprzeć, tylko się droczysz. - czy on na prawdę musi czytać w Twoich myślach?
Odwróciłaś się do niego i zaczęłaś całować, jednocześnie odsuwając składniki kanapki na bok tak, byś mogła usiąść. Zrobiłaś to i oplotłaś swoje nogi wokół jego bioder. Całowaliście się i przytulaliście. W pewnym momencie David zaczął zdejmować Twoją bluzkę, nie opierałaś się, po chwili Ty zdjęłaś jego. Gdy zobaczyłaś jego torsh, przygryzłaś wargę i się uśmiechnęłaś, odwzajemnił uśmiech, a zaraz po tym znów wpił się w Twoje usta. Całowaliście się tak jeszcze trochę, gdy nagle złapał Cię za pupę i podniósł, po czym zaniósł do sypialni wciąż całując.
Położył Cię delikatnie na łóżku, po czym zdjął swoje spodnie, został w samych bokserkach, wyglądał bardzo seksownie. Podniosłaś pupę do góry, by mógł zdjąć też Twoje spodnie. Zsunął również Twoje majtki, zostałaś w samym staniku, chociaż jego też się szybko pozbyliście. Na koniec jego bokserki. Mmm, to Cię zupełnie rozpaliło. Rzuciłaś go na łóżko i zaczęłaś się z nim droczyć. Całowałaś go po całym torsie, a gdy byłaś blisko jego bokserek, po prostu omijałas 'to' miejsce. Czułaś, że jest mu dobrze, jego jęki były coraz to głośniejsze, aż w końcu powiedział:
- Kochanie, mogłabyś...?
- Nie.
- Ale proszę, Już długo nie wytrzymam.
- Ah, no dobrze.
Usiadłaś na jego 'sprzęt'. Było Ci cholernie dobrze, Twoje jęki można było słyszeć w całym domu, chociaż on też nie był gorszy. Po 10 minutach doszliście razem.
- Byłaś wspaniała, kocham Cię.
Po tygodniu od tego wspaniałego seksu miałaś mdłości. Poszłaś do lekarza, zapytać, o co chodzi.
- Jest pani w ciąży.
Świat Ci się zawalił. Miałaś prawie 16 lat, raka mózgu, 2 tygodnie życia, a dziś okazało się, że jesteś w ciąży. Nie wiedziałaś, co ze sobą zrobić. Zaczęłaś płakać.