hej wszystkim, będę to pisać opowiadania o miłości, ale nie tylko.
dziś pierwsze opowiadanie:
Jesteś z rodzicami na wakacjach. Masz 15 lat, są wakacje, a ty nadal nie masz chłopaka. Nie spodziewasz się, by te wakacje były inne. Po długiej podróży docieracie do hotelu. Rozpakowywujecie się i idziecie do basenu na zewnątrz. Od razu zwracasz uwagę na pewnego chłopaka, jednak, jak to dziewczyna boisz się podejść i zagadać. rozkładasz ręcznik na leżaku i kładziesz się na nim, by się poopalać. Zamykasz oczy i w pewnym momencie czujesz zimną wodę na całym ciele. Otwierasz oczy i widzisz TEGO chłopaka. Wstajesz, ale on jest szybszy i ucieka. Zdenerwowana, krzyczysz za nim, że jeszcze tego pożałuje. Myślisz, że jednak ten chłopak może nie jest taki idealny.
Następnego dnia, kiedy idziecie na ten sam basen i znów jest ten sam chłopak, tym razem pływa. Myślisz, że to dobrze, że umiesz pływać, bo masz pomysł. Wchodzisz do basenu jak gdyby nigdy nic, on Cię nie zauważa. Nurkujesz i podpływasz do niego i łapiesz mocno za nogę, by go podtopić. Mówisz sobie w myślach, że to jednak będą najciekawsze wakacje w życiu. Ty nadal siedzisz pod wodą. On też nurkuje. Uśmiechasz się do niego, on to odwzajemnia. Wychodzisz spod wody, ale on nie. Nadal nurkuje. W ostatniej chwili widzisz, że chwyta Cię za nogi i zdążysz łapać powietrze. Ganiacie się po całym basenie, oczywiście pod wodą. Od czasu do czasu łapiecie powietrze, ale nigdy razem nie wyłaniacie się, by odsapnąć. Po godzinie zabawy twierdzisz, że musisz iść do pokoju i zostawiasz go samego. Gdy przechodzisz obok jego leżaka zabierasz jego ręcznik i biegniesz do swojego pokoju.
CDN...