Podniosłaś głowę i wytrzeszczyłaś oczy. Zobaczyłaś swojego ex.
- Wow, hej, co ty tu robisz? - pyta chłopak.
- Opalam się, nie widzisz? - odpowiadasz szorstko. może trochę za ostro?
- Rozumiem. Wiesz, to nawet dobrze, że się spotkaliśmy. Chciałbym pogadać na temat naszego związku. - o nie, nie jest dobrze. - Może moglibyśmy spróbować jeszcze raz? - nie. Wcale nie jest niedobrze. Jest fatalnie.
Na ratunek przyszedł David. Wstałaś i pocałowałaś go czule w usta. Gdy Patryk, bo tak miał na imię twój ex, to zobaczył od razu zrzedła mu mina.
- David, poznaj Patryka. To mój... znajomy z mojego miasta. - powiedziałam.
Patryk wstał i podał rękę Davidowi.
Patryk patrzył się na niego uważnie.
Rozstaliście się z Patrykiem po 9 miesiącach. Wolał całe dnie siedzieć na siłowni, albo przed telewizorem grając w gry na Playstation. Był najlepszym towarem w szkole. Jednak wydawało Ci się, że chodzi z Tobą na pokaz. Ponadto podrywał inne dziewczyny, więc miałaś dosyć powodów, by z nim zerwać.
Gdy spojrzałaś na Patryka - on już patrzył na kogoś innego. Spojrzałaś tą samą stronę, w którą on patrzy. Oczywiście zawiesił się na piersiach jednej dziewczyny. Żałosne. Spojrzałaś na Davida. On wciąż patrzył na Ciebie. Jest uroczy!
Pożegnaliście się z Patrykiem i poszliście na obiad.
- Co robiłeś cały dzień? - wiedziałaś, gdzie pracuje. Jest prawą ręką jego ojca, dlatego ciągle ma dużo do zrobienia.
- Byłem dziś na mieście , miałem spotkanie z jedną firmą, od której zamierzamy... - zamyśliłaś się. To chyba sen, to jest zbyt piękne, żeby było prawdziwe. - Co o tym myślisz?
- O kurczę, przepraszam Cię! Zamyśliłam się. - uśmiechnął się. Na policzkach pojawiły się dołeczki. Uroocze!
- Pytałem, czy wyjdziesz za mnie? - spojrzał na Ciebie z grobową miną. Po chwili wybuchnął śmiechem. - Szkoda, że nie widziałaś swojej miny!
- Eej. - szturchnęłaś go. - To nie było zabawne! - po chwili i ty wybuchnęłaś śmiechem.
- Ale tak na serio. to pytałem, czy dziś wieczorem mógłbym do Ciebie wpaść.
- Nawet, gdybym Ci nie pozwoliła, i tak byś przyszedł i wszedł jak do siebie.
- Przyjdę o 20. Jeszcze nie dostałem z powrotem ręcznika!
- O nie! Już Ci go nie oddam! - zaśmiałaś się.
Zjedliście i poszliście do siebie, każdy w swoją stronę.
O 19 ktoś zapukał. Znów pani z obsługi. Tym razem w pudełku były cudowne perfumy od Gucci! Już planowałaś podziękowania dla Niego. Rozsypałaś płatki róż po całym łóżku, rozstawiłaś świeczki i ubrałaś się w skąpe ubranie.
O 20 David przyszedł. Od razu spodobał mu się ten pomysł. Wziął Cię w ramiona i zaczął całować. Potem... wiadomo, co było grane.
Rano obudziłaś się sama. Po chwili z łazienki wyszedł David. Podszedł do Ciebie, nachylił się i pocałował w czoło. Zjedliście śniadanie i niestety David musiał już iść.
Wzięłaś więc gazetę i poszłaś do pokoju 215.
- Hej, [t.i.] ! - Powiedział Francisco. Był w samych spodenkach, wyglądał bardzo ponętnie.
- Hej! Przyniosłam Ci gazetę. - Mówisz, wręczając mu ją.
- Przepraszam Cię, ale nie mam teraz czasu. Może umówimy się 19 w tym samym miejscu, co przedtem?
- Ok!
- Mogę przyjść z osobą towarzyszącą?
- Jasne! Może ja też kogoś przyprowadzę, na razie!
Zadzwoniłaś do Davida, Był zdyszany, dziwne.
- Ha - halo?
- Hej, tu [t.i.] !
- O, hej. Co chcesz? Wybacz, bardzo się spieszę.
- Ok, ja tylko na chwilkę. Może poszlibyśmy na podwójną randkę? Poznałam tu fajnego chłopaka, zaprosił nas na 19.
- Przykro mi, kochanie, nie mogę. Mam bardzo ważne spotkanie biznesowe.
- Szkoda.
- Nadrobimy to. Muszę kończyć, do zobaczenia, kochanie.
- Paa.
'No to pójdę sama' - pomyślałaś.
O 19 poszłaś do hotelowej restauracji.
CDN...