czwartek, 2 sierpnia 2012

cz. 2

heej ;) pisałam to dziś w nocy ;D


Poszłaś do swojego pokoju. Gdy szłaś przytuliłaś jego ręcznik. Pachniał jego perfumami. Uśmiechnęłaś się do siebie. Rodzice mieli inny pokój i rzadko do Ciebie przychodzili, częściej ty chodziłaś do nich, gdyż cenili Twoją prywatność. Zamknęłaś drzwi za sobą i poszłaś się kąpać. Gdy już się wykąpałaś wyszłaś z łazienki w ręczniku i nagle stanęłaś jak wryta. Serce zaczęło Ci szybciej bić... ON leżał na twoim łóżku! Zaczęłaś piszczeć, lecz on podbiegł i zakrył Ci dłonią usta. Zapytałam go:
- skąd masz klucz do mojego pokoju!?
On na to:
- Mój ojciec jest właścicielem tego hotelu.
- ale to nie powód, żeby włamywać się do czyjegoś pokoju! - powiedziałaś oschle. Byłaś coraz bardziej na nie go wściekła.
- Zabrałaś mój ręcznik! - broni się chłopak. - Nie wkradłbym się przecież tylko dlatego, żeby podglądać Ciebie i twoje wspaniałe ciało. - mówi ironicznie.
- Bardzo śmieszne, wynoś się stąd. - po czym podajesz mu jego ręcznik.
Wychodząc powiedział:
- Jutro też masz zamiar mnie topić Chcę wiedzieć, muszę się przygotować. - zaśmiał się.
-Nie. - odpowiedziałaś krótko.
- w takim razie dasz się gdzieś zaprosić? - zapytał z nadzieją. - Przyjdę po Ciebie o 8, pa! - i tyle go widziałaś. Nawet nie zdążyłaś mu odpowiedzieć, czy się zgadzasz.
Odkręcasz się przodem do łóżka i widzisz jego ręcznik. Myślisz, że zrobił to specjalnie. Poza tym, nawet nie wiesz jak ma na imię. Jednak postanowiłaś pójść na tę kolację. "W sumie, to co mi zależy! w końcu są wakacje." - pomyślałaś. Spojrzałaś na zegarek: 16. jeszcze 4h do jego przyjścia, a ty nie spodziewałaś się, że pójdziesz na randkę i nie wzięłaś ze sobą nic stosownego. Po godzinie przebierania w ubraniach, znajdujesz coś co go oczaruje: czerwona sukienka wycięta pod biustem, do tego cieliste szpilki i takiego samego koloru torebka. Włosy zakręciłaś na tzw. 'morskie fale'. Na koniec makijaż, też bardzo skromny. Nie lubiłaś wytapetowanych laleczek. Usłyszałaś pukanie do drzwi. Czyżby już była 20? Patrzysz na zegarek: 19. Otwierasz drzwi.
- Pani [t.i], przesyłka dla pani. - mówi dziewczyna z obsługi.
- Mogę wiedzieć, od kogo? - pytasz, biorąc paczkę.
- Nadawca prosił o anonimowość. - odpowiada.
- no nic, w takim razie dziękuję! - mówisz i dajesz napiwek.
Otwierasz paczuszkę i widzisz... 

CDN...