nie było mnie 2 mies. :o ale w sobotę będzie kolejna część opowiadania :3
- Ja, ja chciałem tylko was sobie przedstawić. Przecież powiedziałem, że przyjdę z osobą towarzyszącą, a nie z moim chłopakiem.
- Ale po co?
- Bo David ostatnio dziwnie się zachowywał.Myślałem, że ćpa, był strasznie podekscytowany, pobudzony, co nie zdarza mu się zbyt często, jest pracoholikiem. Myślałem, że dziewczyna mu pomoże. A to ty sprawiłaś, że się zmienił.
- David, dlaczego mnie okłamałeś, mówiąc, że o 19 masz spotkanie biznesowe?
- Francisco mi tak powiedział! Razem pomagamy mojemu tacie. A byłem zdyszany, dlatego bo biegłem na spotkanie, które byłem spóźniony 15 minut. Francisco może potwierdzić, sam na mnie czekał.
Franek skinął głową.
- Na prawdę nie widać, że jesteśmy braćmi? - spytał David. Teraz już widziałaś podobieństwo. Takie same włosy, oczy, nos, ale charaktery mają zupełnie inne.
- Gdybym wiedział, na pewno bym Ci powiedział, przecież wiesz. To wszystko przez tego kretyna. Myślał, że ćpam! To chyba z Tobą jest coś nie tak. - teraz zaczęli się przedrzeźniać.
Po chwili zaczęłaś się z tego śmiać. Teraz jeż wiedziałaś, że to ten jedyny, że on Cię kocha.
- Poza tym, musiałbym na głowę upaść, żeby się z nim spotykać! Wolę moją kochaną Monicę.
David spojrzał na chwilę na Ciebie, a gdy na Twojej twarzy zobaczył szeroki uśmiech, zrobił maślane oczy. Patrzył się tylko na Ciebie, jakby świata poza Tobą nie widział. Miałaś wrażenie, że nawet nie mrugał! Wreszcie dałaś mu buziaka w policzek. On chyba na to czekał. Wziął Cię na ręce i zaczął szaleć. Ach, znajome motylki w brzuchu, witajcie z powrotem! Byłaś strasznie szczęśliwa. Z resztą on też. To było widać. Wybiegł z hotelu z tobą na rękach, i zaczął krzyczeć 'Kocham Cię! Kocham! Kocham! Kocham! Nigdy Cię nie zostawię i nie pozwolę Cię skrzywdzić! NIGDY!'. Ludzie reagowali różnie; jedni śmiali się, drudzy uśmiechali, ale tak przyjaźnie, jakby... jakby patrzyli na człowieka, który kocha na prawdę. Gdy już wreszcie ochłonął, postawił Cię na ziemi i przytulił. Po paru chwilach odkleiliście się od siebie, ale David ciągle patrzył w Twoje oczy. W końcu szepnął Ci do ucha:
- Już nigdy nie pozwolę, byś przeze mnie cierpiała.
Wieczorem umówiliście się na kolację z Francisco. Poszłaś więc na zakupy.
CDN...
mam nadzieję, że się podobało :3